Przemysław Witkowski, Instytut Pamięci Narodowej
Instagram #695
Lewacki desant. Z @witkowski.witkowski szalejemy w czytelni. #kurzojady #ipn
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Mar 1, 2019 o 4:02 PST
Lewacki desant. Z @witkowski.witkowski szalejemy w czytelni. #kurzojady #ipn
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Mar 1, 2019 o 4:02 PST
[SENSACYJNE ODKRYCIA NASZEGO SPECJALNEGO WYSŁANNIKA DO BIBLIOTEKI] Z okazji drugiej edycji naszego Klubu Książkowego w Empiku czytać będziemy “Tomka w krainie kangurów” Alfreda Szklarskiego. 25 marca o godzinie 18:00 widzimy się i dzielimy się wrażeniami z lektury i wspomnieniami z dzieciństwa. Ale mam jedną prośbę - zadanie na szóstkę - porównajcie pierwsze wydanie książki z 1957 roku z jakimkolwiek późniejszym. Już teraz wam podpowiem, że autor w kolejnych wydaniach sporo zmienił. Na przykład wstęp. W drugim wydaniu dużo szybciej dowiadujemy się, że Tomek to nie jakiś rachityczny...
Peregrynacje. #kurzojady #wbibliotece
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 27, 2019 o 1:25 PST
Rękopis, maszynopis, kolejne wersje. Czytam dziś Wojdowskiego w Bibliotece Narodowej. To był wielki pisarz, choć bardzo ludzki. #kurzojady #bogdanwojdowski
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 27, 2019 o 2:12 PST
Książkę dostałem. Cytaty wieczorkiem w cyklu WIERSZ NA DOBRĄ NOC, a jutro kilka zdań na temat. #kurzojady #czytamypoezję
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 27, 2019 o 1:14 PST
Rzadko zdarza mi się czytać książki, które są na szczycie list bestsellerów, bo trochę szkoda na nie miejsca u nas - mają swoje pieniądze na promocje, media popularne się nimi interesują, może lepiej przeczytać niszową powieść niż "Tatuażystę z Auschwitz", która to okropnie płytka książka była moją ostatnią lekturą ze ścisłego topu. Coś mnie jednak podkusiło i spędziłem kilka nieszczególnie pasjonujących wieczorów z Michelle Obamą. Fakt, że książkę napisał pewnie jakiś ghost-writer mnie nie obchodzi, Biblię ponoć napisał Bóg z Duchem Świętym, więc jestem przyzwyczajony do niepewnego...
Czy na pewno "żarty się skończyły"? Sprawdzimy. Marcin Wilk vel @wyliczanka znowu się napracował. #kurzojady #marcinwilk #irenakwiatkowska #znak
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 25, 2019 o 3:02 PST
Taki coming-out w "Stołecznej". Kusimy klimatem retro i zapraszamy na Klub Książkowy do nowej czytelni w Empiku Juniorze! Już w poniedziałek rozmawiać będziemy o "Syrenie i Pani Hancock" Imogen Hermer Gowar w tłum. Anny Dobrzańskiej, a w artykule ujawniamy, że w marcu rozmawiamy o "Tomku w krainie kangurów" Alfreda Szklarskiego! #kurzojady #klubksiążkowy #empikjunior #retro #imogenhermesgower #annadobrzańska #alfredszklarski #tomekwilmowski #albatros #muza #porozmawiajmyoksiążkach
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Lut 21, 2019 o 9:13 PST
"Styczniowy ranek jest długi i nieruchomy jak kolejka w szpitalu"
Tak można do mnie pisać! Książka Serhija Żadana to zaskakujący wręcz przykład na to, że dziś jeszcze powstaje wielka literatura, taka spod znaku Steinbecka czy Dostojewskiego, pięknie balansująca pomiędzy potoczystością a konkretem. Uwiedzionym. Tłumaczył Michał Petryk.
[NOWY TOCHMAN]
Mam skłonność do przydługich wypowiedzi, dlatego redakcja Książki. Magazyn do czytania musiała trochę przyciąć moje zakusy literackie i wycięła mi z tego tekstu kilka akapitów. Ja się nigdy nie kłócę z takimi decyzjami, ale ponieważ obiecałem Tochmanowi, że wrzucę tu to, co mi wywalili (oczywiście WT też nie czytał tych akapitów), to poniżej dwie ważne dla mnie refleksje, a całość znajdziecie w druku w rzeczonym magazynie.
1.
Tochman widzi w przemocowym i pełnym zabobonów stosunku wobec chorych psychicznie metaforę nieprzepracowanej traumy po reżimie. Kultura oparta na zbrodni...