Posty napisane przez: Wojciech Szot

Czytaj post
Joanna Siedlecka, Zysk i S-ka

Joanna Siedlecka, "Biografie odtajnione. Z archiwów literackich bezpieki.

Dzisiaj wyjątkowo zamiast okładki zamieszczam zdjęcie Autorki z nagrobkiem i kilka gorzkich dość refleksji.

Brązownictwo i walka z nim mają zarówno swoje chlubne momenty w historii polskiej literatury jak i te mniej. To zdecydowanie będzie o tym drugim przypadku. Książki Joanny Siedleckiej do tej pory wydawały mi się słuszne i sprawiedliwe, ale chyba błądziłem - albo Autorka zabłąkała się teraz na grząskie tereny.

Otóż w książce "Biografie odtajnione" oprócz opisania kto na kogo donosił, wejścia z butami na łóżka i do domów pisarzy i pisarek oraz ujawnienia dziesiątek, jeśli nie setek,...

Czytaj post
Karakter, Marcin Wicha

Marcin Wicha, "Jak przestałem kochać design"

Nie ma to jak dobry tytuł, mocna okładka i tzw. nazwisko. "Jak przestałem kochać design" 'wygrało' wszystkie księgarniane wystawy w ubiegłym roku. I chyba dlatego długo się zabierałem do lektury. Ja nie za bardzo lubię takie gierki. Tzn. rozbawiają mnie one i cieszą mordę, ale żeby to czytać... Jednak udało się i nie żałuję a nawet namawiam Was do lektury.

Nie kocham 'designu', lubię ładne rzeczy ale wolę je w wersji raczej lekko przybrudzonej. Może bym i lubił bardziej produkty od X niż ze szwedzkiego supermarketu, ale szczęśliwie ograniczam się do minimalizmu zakupowego w kwestiach...

Czytaj post
Agata Napiórska, Kultura Gniewu, Francesca Sanna

Francesca Sanna, "Podróż"

Początek września to dobry okres na tematy takie jak wojna, dzieci i edukacja. Nie powinno zatem zaskakiwać, że mamy wysyp tematyki imigranckiej w wersji dla dzieci. Tym razem wydawnictwo kojarzone bardziej z komiksem, Kultura Gniewu, proponuje w serii "Krótkie Gatki" książkę Francescy Sanny, "Podróż".

Opowieść jest podobna do prezentowanej tu wcześniej "Nabu" Mikołajewskiego i Rusinek; napotykane przeszkody nie zaskakują a i problemy jakby te same. Cóż - losy imigranckie to tysiące indywidualnych historii, ale z podobnymi etapami. Niepokoi mnie odrobinę nadmierne w tej historii używanie...

Czytaj post
Jarosław Mikołajewski, Joanna Rusinek, Austeria

Jarosław Mikołajewski, Joanna Rusinek, "Wędrówka Nabu"

"Wędrówka Nabu" z tekstem Jarosława Mikołajewskiego i ilustracjami Joanny Rusinek (Wydawnictwo Austeria) to taki "Mały Książę" z problemami XXI wieku. Oczywiście uwzględniając skalę, ale coś w tym porównaniu wydaje mi się atrakcyjne poza jego oczywistym efekciarstwem.

Dom Nabu i jej rodziców dwukrotnie spłonął przez co rodzina została zmuszona do ucieczki na pustynię. Nasza bohaterka decyduje się na dotarcie do miejsca, gdzie domy nie płoną. Podróż przez pustynie, jeziora i morza jest przerywana spotkaniami ze strażnikami i granicami. Bolesnymi spotkaniami nie tylko dla Nabu ale i -...

Czytaj post
Iwona Chmielewska, Kim Heekyoung, Jiwone Lee, Warstwy

Iwona Chmielewska, Kim Heekyoung, "Maum"

"Maum. Dom duszy" to książka słusznie nagradzana za niezwykłą jakość rysunku i jego spojenie z tekstem, choć akurat treść to nie jest jej mocna strona.

Iwona Chmielewska jest mistrzynią kompozycji - na wstępie tekstu podpowiada się czytelnikom by książkę otwierali delikatnie, ale też nią machali czy kołysali. Machałem i szukałem idealnych kątów czy nachyleń i muszę przyznać, że dzięki ciekawym pomysłom ilustratorki to faktycznie działa. Zmieniają się postaci, konteksty, coś się nagle pojawia i równie nagle znika. Bardzo jest trudno zaszufladkować te ilustracje - trochę wycinanka, kolaż,...

Czytaj post
Zyta Oryszyn, Kanon Literatury Podziemnej, Bellona

Zyta Oryszyn, "Madam Frankensztajn"

Olga na wywczasie a ja dziś tylko na chwilę. Literatura z kręgu 'podziemie, lata 70-80' mnie niezbyt zajmuje ale że seria Kanon Literatury Podziemnej na taniej książce do nabycia była to nabyłem. Bez większych oczekiwań aż tu nagle...

Zyta Oryszyn i jej "Madam Frankensztajn" to bardzo mocna opowieść o kobietach-wariatkach, walczących z absurdalną rzeczywistością i przyznaję, że mnie porwało. Fantastycznie napisane, fraza, zdania, ciągi i zlepy w składni, dźwięczność... Przykuło mnie na dwa wieczory i wam polecam, choć chyba na zimowy bardziej czas.

Niestety w Kanonie Literatury Podziemnej...

Czytaj post
Słowo/obraz terytoria, Maria Poprzęcka

Maria Poprzęcka, "Na oko"

"Na oko" to zbiór kilkudziesięciu esejów Marii Poprzęckiej, które ukazywały się m.in. na łamach Dwutygodnika. Esejów - muszę to napisać w pierwszym akapicie - wybitnych.

Poprzęcka doświadcza świata. Intensywnie, różnorodnie, intelektualnie, łączy wiedzę i erudycję z umiejętnością prostego, klarownego przekazu. Jest mądrze, zabawnie, trochę straszno ale mądrze, ciekawie i bez mędrkowania. Przykuwająco do siedziska i wciągająco.

W zbiorze znajdziecie eseje zarówno o egzotyce - Indiach czy dolinie Omo, ale też opowieści z naszego podwórka (a także pewnej "łąki pod reklamę") czy 'historycznosztuczne' mikro-wykłady.

Czytaj post
Znak, Michał Rusinek

Michał Rusinek, "Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej"

Witam, dzisiaj o Rusinku (musiałem to napisać). A teraz noto-recenzja.

Raczej jestem negatywnie nastawiony do lektury biografii pisarzy i pisarek, ale ponieważ mam taką jeszcze gimnazjalną wręcz słabość do Szymborskiej, to w końcu przeczytałem książkę Michała Rusinka, "Nic zwyczajnego. O Wisławie Szymborskiej".

Lektura wspomnień sekretarza poetki jest czynnością zdecydowanie z rodzaju tych przyjemnych, co akurat pochwałą nie jest. Zawsze mam jakąś książkę, którą czytam tylko przed snem - większość z tych lektur ma nikłe szanse na bycie przeczytanymi ("Dzienniki" Andersena, ja was kiedyś...

Czytaj post
Agora, Filip Springer

Filip Springer, "Księga zachwytów"

Dzisiaj o Filipie, który (się) za mało zachwycał.

Springer, ty cholero jedna, zakląłem po przeczytaniu "Księgi zachwytów".

Obiecywał mi we wstępie, że będzie to "przewodnik po olśnieniach, zachwytach i kilku rozczarowaniach" a jest to dość chaotyczne oprowadzanie po różnych przejawach architektury, mocno wtórne wobec tego co do tej pory napisał. Mam spore oczekiwania wobec tekstów Springera, bo choć bywają napuszone, narcystyczne i niekiedy zbyt ulegające poetyckiej wyobraźni autora, to są to jednak dobre kawałki literatury z biglem. W agorowej produkcji są przebłyski tego talentu, ale...

Czytaj post
Czesław Miłosz, Jerzy Andrzejewski, Biblioteka Więzi

Czesław Miłosz, Jerzy Andrzejewski, "Listy 1944-1981"

Tak, czytam tego rodzaju literaturę namiętnie i mam snapchata. Koniec wstępu.

Nie recenzuje się dokumentów życia codziennego, nad nimi się duma, że człowiek maile kasuje a napisanie do kogoś listu na ponad 15 tysięcy znaków (tak, są tam takie) to wyzwanie równe próbie napisania powieści (nigdy nie podejmowałem, ale opowiadania dane mi było popełnić, szczęśliwie są to wciąż inedita). Duma się także na tym, że można z okładki wyrzucić współautorkę tych listów - Janinę Miłosz, Jankę.

Co z tego, że już w pierwszym liście z listopada 1944 roku Miłoszowa pisze, że ściska Andrzejewskich? Zaś w...