Posty napisane przez: Wojciech Szot

Czytaj post
Jakub Małecki, Sine Qua Non

[RECENZJA] Jakub Małecki, "Saturnin"

Zaginiony dziadek zawsze zwiastuje kłopoty z historią. “Saturnin” Jakuba Małeckiego jest powieścią ambitną, nad którą - co widać - autor uczciwie się napracował, choć efekt jest trochę zbyt przewidywalny, a sama opowiedziana w książce historia sztampowa. Zastanawiam się na ile to wina autora, który nie potrafi wyjść poza utarte ścieżki polskiej historii, a na ile samej naszej historii, do której już jesteśmy przyzwyczajeni i niewiele jest nas w stanie w niej zaskoczyć.

Główny bohater, Saturnin Mackiewicz jest singlem, wynajmuje w Warszawie kawalerkę, jest facetem postawnym i niespełnionym...

Czytaj post
WBPiCAK, Wiersz na dobrą noc, Tomasz Bąk

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Tomasz Bąk "Bailout" (fragment 2)

Świętuję dzisiaj pierwszą rocznice bycia na freelancie bez stałego zatrudnienia, dlatego podczytuję sobie "Bailout" Tomasza Bąka wyróżniony Nagrodą Gdynia. Wykład ekonomiczny krytyczny wobec otaczającej nas rzeczywistości przypominający zadziornością najlepsze czasy poezji Krzysztofa Jaworskiego (to wielki poeta jest, za mało znany moim zdaniem). Rok na freelancie w biznesie, który nagradza poklepywanie po plecach, fałszywe uśmiechy i kalkulowane opinie. Idzie mi nieźle, na pytanie "czy da się z tego przeżyć" odpowiadam "z zaciśniętymi zębami". Bardzo bym chciał mieć jakiś komfort, by...

Filip Zawada, Znak, instagram, Agnieszka Dauksza, zdaniem_szota

Instagram #1072

Dzisiaj konsumujemy z Agnieszką Daukszą i Filipem Zawadą. Są dla siebie niezwykle mili: - Ja mu powiedziałam, że nie dostanie. I ja też nie. O tym kto dostanie Nagrodę Nike dowiemy się 4 października o godzinie 20:00 #agnieszkadauksza #FilipZawada #zdaniemszota #nagrodanike #znak

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Wrz 15, 2020 o 5:31 PDT

Czytaj post
podcast, Dorota Kotas, Niebieska Studnia

[PODCAST] Zdaniem Szota - Dorota Kotas

O innym spojrzeniu na Warszawę, tęczowej fladze w oknie i szukaniu swojego głosu w literaturze rozmawiam z Dorotą Kotas, laureatką Nagrody Gdynia za "Pustostany".

Rozmawialiśmy kilka godzin przed galą nagrody, kiedy jeszcze nic nie wiedzieliśmy. A teraz już wiemy i tym bardziej cieszy mnie to nagranie. Miłego słuchania.

DK: Teraz mieszkam na Mirowie, na terenie dawnego getta warszawskiego. Za oknem widzę ostatni ocalały fragment muru (...) Przyjeżdżają tu wycieczki z całego świata, zatrzymują się i robią zdjęcia mojego kota i tęczowej flagi w oknie... (...)

WSZ: Od dawna masz tęczową flagę w...

Czytaj post
Stanisław Barańczak, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Stanisław Barańczak, "Kiedyś, po latach"

Barańczak dla nas na noc, znowu wybrałem wiersz niezbyt optymistyczny, ale dla mnie ważny, bo ostatnio często musiałem odpowiadać na pytanie, czy uczymy się na historii. Otóż uważam, że nie i niepotrzebnie się tym łudzimy. Bo czego możemy się nauczyć? Chyba tylko tego, że wszystko jest zmienne. Osiemnastoletnia Historia z wiersza Barańczaka ma swoje siostry i braci, ciągle nowych. Nic się nie zmienia. Tylko scenografia.

Czytaj post
Korporacja Ha!art, Teresa Tyszowiecka Blask, Joseph Anthony

[RECENZJA] Anthony Joseph, "Afrykańskie korzenie UFO"

Puść funk! Jestem za! Ale niech to będzie “wyspiarski funk polirytmicznie trykający na styk mlaskając i pląsając jak Masaje”. Niech “subkwantowa ścieżka basu tłoczy riddim”, by “cny plebejski funk zwijał się jak szlauch na dnie studni”. Taki funk znajdziecie tylko w książce, którą oczywiście można i trzeba przeczytać od deski do deski, ale można i warto zaglądać do niej na wyrywki, układać się z nią po swojemu, bo jej autor stworzył dzieło otwarte tak na interpretacje jak i na naszą z nią grę. W świecie “pangalaktycznej negrogwary” na planecie Kunu Supia, w dusznym Toucan Bay...

Czytaj post
Pauza, Łukasz Buchalski, Kevin Barry

[RECENZJA] Kevin Barry, "Nocny prom do Tangeru"

Powieść nieoczywista, dobrze napisana, ciekawa konstrukcyjnie, ale mój wobec niej opór rodzi się z niechęci do historii, którą opowiada. Bo między prawdą a bogiem, którego nie ma, w ogóle nie jestem ciekaw opowieści dwóch starzejących się facetów o tym jak spieprzyli życie innym kobietom. I nawet jeśli usprawiedliwienie dla swoich czynów znajdują w tym, że pochodzą z Irlandii a pomiędzy wersami oskarżają podły los, to jednak sami powinni wziąć odpowiedzialność za swoje czyny.

Kevin Barry z pewnością celowo tak opowiada historię Charliego i Maurice’a, by odsłonić swoich bohaterów i czytelnicy...