Międzynarodowe Centrum Kultury, instagram, Tomasz Bieroń, zdaniem_szota, Larry Wolff
Instagram #1057
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota)
Byłem wydawcą pierwszego pełnometrażowego komiksu Gosi Kulik, więc mogę być trochę nieobiektywny w ocenie “Poczwarek”. A ta ocena jest prosta - mistrzostwo. Kulik dla polskiego komiksu jest - tak mi się przynajmniej wydaje wciąż podpatrując jak nudno tam jest - wyzwaniem. Bo jej styl rysunkowy jest niezwykle wyrazisty, ale też odległy od przyzwyczajeń czytelniczych - płaskie, duże wielokolorowe ilustracje na wyrazistym, jakby ceratowym tle (choć miały być to kafelki) sprawiają, że blisko jej do Roz Chast, gdyby ta częściej kolorowała swoje dzieła i odrobinę je przeskalowywała. Treść jest...
Przez lata pracowałem współprowadząc księgarnię internetową, wydawałem komiksy i byłem zapalonym ich czytelnikiem. W ostatnich latach powoli mi przechodziło, miałem poczucie przesytu, niezbyt interesowało mnie co na tym rynku nowego, a i wydawcy jakoś nie pchali się do mnie, żebym czytał ich dzieła i o nich pisał, może poza Marginesami. Tym razem jednak dostałem kilka komiksów od Kultury Gniewu i Timofa i muszę przyznać, że z dużą przyjemnością wróciłem do lektury tej formy narracyjnej. Ale to nie zasługa wydawców i hojnych przesyłek (te komiksy są jeszcze droższe niż “za moich czasów”!), a...
Przemek “Trust” Truściński ilustrujący wiersze zmarłego w 1933 roku biskupa? Czego się spodziewać? Obrazoburstwa? Groteski? A może biskup też człowiek i wcale nie o świętych sprawach pisał? “Andzia” to dzieło niezwykłe, łączące zadziwiające wizje Trusta i brutalną opowieść o Andzi, żeńskim odpowiedniku Stasia Straszydła.
Pamiętacie “Złotą Różdżkę”? Kilka lat temu ilustratorka Justyna Sokołowska i grupa świetnych tłumaczy i tłumaczek przygotowała nową wersję klasycznej opowieści Heinricha Hoffmanna, w której makabryczne losy i kary przygotowane dla głównego bohatera miały odstraszyć dzieci...
Jedno z moich ulubionych haseł z ostatnich protestów to "urodzę wam lewaka", zatem dzisiaj mam dla Was książkę, która sprawi, że wasze dzieci będą tęczowymi lewakami, książkę zagrażającą rodzinom, która jeśli pojawi się pod choinką, sprawi że wszystkie bombki się przegną, a żarówki zaczną świecić tęczą. "Skóra z tysiąca bestii" Stéphane Fert w świetnym przekładzie Ady Wapniarskiej to zremiksowana i na nowo opowiedziana grimmiwska baśń, "Wieloskórka". Jest zatem księżniczka (obowiązkowo półsierota) i książę, są stwory leśne, zły ojciec i wiedźma udająca wróżkę. I klątwa. I droga,...
Ta książka ma wszystkie cechy książki, której nie chce mi się nawet otwierać. Po pierwsze absolutnie niezachwycajacą, brzydką okładkę nawiązującą do słynnej książki słynnego intelektualisty-celebryty, który z komiksami mi się kompletnie nie kojarzy, a do tego wszystkiego… znowu mam czytać o “narodzinach ludzkości”? Mimo wdzięczności, że wydawca nadesłał dzieło, odłożyłem na stertę “książki dla dzieciaków, do przeczytania po tym jak przeczytam już wszystkie smutne książki o Holokauście i kilka tych, które wydaje się, że nie są o Zagładzie, a i tak są”. TO BYŁ BŁĄD. To jest doskonałe!
Pod tą...
Dla autora nie ma niczego bardziej stresującego niż spotkanie autorskie, na które nikt nie przyszedł. Pisarze i pisarki opowiadają z zażenowaniem ale i lekko masochistyczną radością o takich sytuacjach. Przeważnie winę można zrzucić na promocję, pogodę termin, ale co gdy sytuacja się powtarza, a frekwencyjne sukcesy święci inny autor? W takiej sytuacji jest G.H. Fretwell, autor niebestsellerowego "Bez K.", bohater "Trasy promocyjnej" Andiego Watsona (tłum. Jacek Żuławnik).
Zerowa frekwencja to jednak nie koniec jego problemów - Fretwell to taki literacki Piszczek - będzie podejrzany o...
"Loteria" Milesa Hymana jest komiksem dobrym, porządnie narysowanym, ciekawym stylistycznie i scenariuszowo odpowiednio lakonicznym. Problem tkwi w tym, że będąc komiksową adaptacją opowiadania, sugeruje raczej że warto by przeczytać "Loterię" Shirley Jackson. Wieś. Kilkuset mieszkańców. Wszyscy się znają. I wiedzą, że raz do roku, w czerwcu, wezmą udział w loterii. Nikt już nie pyta o źródła i sens tej tradycji - tak już jest z plemiennymi zachowaniami, że żeby społeczność istniała, muszą dalej trwać. Jeden z bohaterów mówi, że wydaje się jakby czas między loteriami nie istniał. W...
Mam nadzieję, że wszyscy z Państwa wiedzą o czym jest “Folwark zwierzęcy” Orwella i że nie muszę tu opisywać akcji książki, ani jej - dość oczywistego - przesłania. Komiks brazylijskiego rysownika Odyra w tłumaczeniu Małgorzaty Kaczarowskiej to - jak zapewnia wydawca - pierwsza taka adaptacja historii Orwella.
Nie dziwi mnie szczególnie to, że dotąd nikt nie pokusił się na zrobienie z powieści komiksu. Trudność polega na sporej - mimo wszystko - dosłowności metaforyki tej książki i jej narracyjnej prostocie - chronologiczna, dość przewidywalna opowieść Orwella swoją największą moc ma w...
Wszystkiego najlepszego wszystkim. Ilustruję ten dzień Tajfunem i książką, której nigdy nie przeczytałem "od deski do deski", ale kocham przeglądać np do porannej kawy - "Spacerem" Katarzyny Boguckiej (wyd. Tako). Dziesiątki czynności i zdarzeń, które czekają nas podczas spaceru, a do tego refleksja o przemijaniu. Smutno piękna książka z wieloma odniesieniami ikonograficznymi. Taki cymeski, który kupuje się tylko dla siebie, z ekstrawagancji, hedonizmu, by mieć. Lubię takie książki. Dzisiaj krótko, bo czas na spacer. #zdaniemszota #katarzynabogucka #spacer #tako #piesektajfun
Post...