Czytaj post
Mamania, Marcin Wicha

[RECENZJA] Marcin Wicha, "Łysol i strusia"

Grzeczne dzieci mają dzieciństwo nudne i nieszczęśliwe. Niegrzeczne mają same problemy, ale ile radości w psotach! Marcin Wicha w “Łysolu i Strusi” opowiada historię grzecznej dziewczynki, która przy pomocy włochatego (choć nieregularnie włochatego) psa przeistacza się w dziecko niezbyt grzeczne z nieujarzmioną wyobraźnią.

Jestem pewien, że dla młodych czytelniczek i czytelników będzie to świetna rozrywka, bo trzydzieści lekcji niegrzeczności z tak fantastyczną parą bohaterów bawi, śmieszy i tumani. Do tego mamy zabawne komiksy, świetne gry językowe i wszystko co w takiej książce powinno się znaleźć.

Czytaj post
Ezop, buforowanie, patronaty, Kallia Papadaki, Ewa T. Szyler

[BUFOROWANIE] Kallia Papadaki, "Dendryty"

Bardzo podoba mi się jak pisze Kallia Papadaki. Doceniam też pracę tłumaczki Ewy T. Szyler, bo to zdanie do prostych zapewne nie należało. “Minnie mieszka w szemranej dzielnicy z szarymi kamiennymi domami od dawna pozbawionymi blasku, upływ czasu zniszczył je wszystkie jednakowo i w tej równo rozdzielonej szpetocie jest harmonia, zaniedbany kamień nie dziwi, jak gdyby czas obrobił go z mądrością, rudery dźwigają przeszłość bez mała pobożnie, dając świadectwo ludzkim ambicjom udaremnionym przez bieg zdarzeń, mieszkańcy i ruina współistnieją zgodnie, pogodzeni z destrukcją, i tylko...

instagram, zdaniem_szota, Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie, Irena Joliot-Curie, Maria Skłodowska-Curie, Małgorzata H. Malewicz

Instagram #964

W moje ręce w końcu wpadła książka, nad którą miałem przyjemność przez chwilę pracować. Zobaczcie na piękne i rzadko publikowane zdjęcie Marii Skłodowskiej-Curie, które ilustruje tę dość intrygującą pozycję. Ponieważ pracę w muzeum rzuciłem z hukiem, to ze strony redakcyjnej was nie pozdrawiam, ale co sie nad tym napracowałem, to moje. #zdaniemszota #irenajoliotcurie #mariacurie #mariaskłodowskacurie

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Maj 7, 2020 o 12:28 PDT

Czytaj post
Znak, Theodor W. Adorno, Mikołaj Ratajczak

[RECENZJA] Theodor W. Adorno, "Nowy prawicowy radykalizm"

Przeczytałem właśnie esej Adorna "Nowy prawicowy radykalizm" (tłum. Mikołaj Ratajczak) wygłoszony ponad 50 lat temu w Austrii. Przyczynkiem do jego powstania był rozwój neofaszystowskich partii w Niemczech. Adorno mówi o cechach współczesnych ruchów na skrajnej prawicy, takich jak manipulacja pojęciem "demokracja" i "wolność" (odwoływanie się do "prawdziwej demokracji", czym rzuca się podejrzenie na innych, że sa niedemokratyczni), stosowanie słowa "komunizm" jako straszaka (można pod to pojęcie podciągnąć wszystko, a potem to zwalczać), nadawanie negatywnych konotacji "lewicowym...

Czytaj post
Wydawnictwo Krytyki Politycznej, Jędrzej Napiecek

[RECENZJA] Jędrzej Napiecek, "Król, który uciekł"

Przekładałem lekturę książki Napiecka od wielu miesięcy - z jednej strony byłem ciekawy jak można współcześnie wgryźć się w historię naszego pierwszego króla elekcyjnego, z drugiej obawiałem nadmiernej dezynwoltury. Nieufny byłem wobec “Króla, który ucieka”. Jakże niesłusznie! Książka Jędrzeja Napiecka okazała się tym, czego w czasach społecznego dystansowania i ogólnej mizeroty potrzebowałem! Bo to jest mądra, ironiczna i przezabawna historia. Napiecek na historię patrzy podobnie jak Jorgos Lanthimos w mojej ukochanej “Faworycie” - miksując to, co faktyczne i prawdopodobne z rozbuchaną,...

Państwowy Instytut Wydawniczy, Jerzy Andrzejewski, instagram, zdaniem_szota

Instagram #963

Gdybym miał wymienić twórcę dzisiaj najbardziej zaniedbanego i nieczytanego, a dla mnie ważnego to byłby to Andrzejewski. "Miazgę" - przy całym jej niedopracowaniu, chaotyczności - uważam za arcydzielo, a lektura "Idzie skaczac po górach" jest dla mnie niezapomnianym doświadczeniem. Dlatego tak się cieszę z tej PIWowskiej edycji, bo oprócz tego, że pięknie na półce będzie Andrzejewski teraz wyglądał, to może kogos skłoni do pierwszej lektury? Ja żaluję, że czas czytacza zawodowego jest taki, że pewnie sięgne do tego wydania za rok, dwa, ale sięgnę. I kolejne...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Nina Olszewska

[RECENZJA] Nina Olszewska, "Pudło. Opowieści z polskich więzień"

Dużo tych opowieści. Bo i osadzonych dużo, tematów nie brakuje - więzienne życie, grypsera, jedzenie, praca, książki, dzieci, rodziny, plany na "po", jeśli jakieś "po" będzie. Nina Olszewska zgromadziła w swojej książce olbrzymi materiał i nie jest to lekka lektura, ale umożliwiająca poznanie świata, do którego nikt z nas nie chce trafić. Doceniam poświęcenie Autorki, która spędziła setki godzin na rozmowach z więźniami i więźniarkami, podziwiam to, co musiała przejść żeby się do nich dostać, zdobyć ich zaufanie (choć niekiedy zdarzają się jej przypadki "osadzonych showmanów" chętnie...