Posty napisane przez: Wojciech Szot

Czytaj post
Wiersz na dobrą noc, Anatol Stern

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Anatol Stern, "Marzenie"

 Był Anatol Stern postacią tragiczną, o czym świadczy choćby utwór "Bolesław Bierut", w którym poeta pisze, że Bierut "już dzieckiem" wznosił czerwone sztandary. Lubię też jego "Lenina w Poroninie", w którym to wierszu Lenin siada przy stole, wyjmuje pióro i nagle mówi "Wszystkim!". I tak powstał socjalizm w tej prostej opowiastce. Ja mam dla Państwa na dobrą noc dzisiaj wiersz również korzystający z pewnych wątpliwych uroków socrealizmu, ale jakoś szczery i prawdziwy. Wiersz nie został opublikowany za życia poety, a ja go przytaczam za dwutomowym wydaniem "Wierszy zebranych" Sterna z 1986...

Dwie Siostry, Daniel Mizieliński, instagram, zdaniem_szota, Piesek Tajfun, Aleksandra Mizielińska

Instagram #956

Tajfun dobrze wie którędy do Parku Skaryszewskiego, ale do Yellowstone udamy się dopiero za jakiś czas. Póki co pozostaje nam palcem po mapie podróż. Z Mizielińskimi to całkiem przyjemna podróż. #zdaniemszota #piesektajfun #którędydoyellowstone #dwiesiostry #mizielińscy

Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Kwi 30, 2020 o 12:34 PDT

Czytaj post
Czarne, Piotr Marecki

[RECENZJA] Piotr Marecki, "Polska przydrożna"

Przyznaję, że cały czas próbuję wytłumaczyć Mareckiego z tej książki.

Szukam rozwiązania.

Bo może jest tak, że Marecki poddaje nas testowi?

Napisał książkę, która nie wpisuje się łatwo w żaden z gatunków literackich - ani to autoreportaż, ani esej, ani jakaś dodatkowa odnoga “Duchologii” (choć estetycznie wiele zawdzięczająca książce Drendy). Ograny motyw: “Ja, człowiek z miasta, odkrywam Polskę małych miasteczek” znajduje tu nowe, ale niezbyt nowatorskie opracowanie, a książka w pewnych partiach wydaje się być niekoniecznie udanym dissem Szczerka i Stasiuka?

Może Marecki naigrawa się też z...

Czytaj post
Nisza, Joanna Rudniańska

[RECENZJA] Joanna Rudniańska, "RuRu"

Po ciekawych “Snach o Hiroszimie”, w których zaskakująco dobrze udało się Rudniańskiej opowiedzieć historię rodzinnej traumy, której początkiem jest wybuch bomby atomowej w Hiroszimie, autorka kojarzona do tej pory z literaturą dziecięcą zaprezentowała literacką dojrzałość tomem opowiadań “RuRu”. Dziewięć historii i każda warta zapamiętania. W “Suwerennej decyzji” siedmioletnia Itta “zdaje już sobie sprawę z tego, że decyzje, które może podejmować, nie mogą dotyczyć spraw ważnych”. Dziewczynka odkrywa, że posiadanie własnego głosu nie oznacza wcale mocy sprawczej, a jej zagubienie w...

Czytaj post
Ezop, patronaty, Kallia Papadaki, Ewa T. Szyler

[PATRONAT] Kallia Papadaki "Dendryty"

W miejscowości z której pochodzę w ciągu roku aresztowano burmistrza za łapówkarstwo i proboszcza za pedofilię, dlatego nie mogłem sobie odmówić przyjemności i objąłem patronatem książkę Kalli Papadaki "Dendryty", która dzieje się w Camden, amerykańskim mieście, które słynie m.in. z tego, że miało tam miejsce pierwsze masowe morderstwo w Stanach, a trzech burmistrzów skończyło w więzieniu z wyrokami za korupcję. Bardziej na serio to powieść Papadaki jest sagą o greckich imigrantach, którzy w Camden próbują zrealizować swój "amerykański sen". Jak im to idzie? Jak wygląda Ameryka oczami...

Czytaj post
Marginesy, W.A.B, Dorota Kozińska, Dorota Konowrocka-Sawa, Clive Wynne, Andrew Sean Greer

Książki porzucone - Clive D.L. Wynne "Pies jest miłością" i Andrew Sean Greer, "Marny"

Obiecałem co jakiś czas pisać o książkach, które porzuciłem w lekturze. Bo przecież nie można się zmuszać, gdy po pięćdziesięciu stronach człowiek ma ochotę porządkować makarony.

Nie udało mi się przebrnąć przez “Marnego” Andrew Seana Greera (tlumaczenie Dorota Konowrocka-Sawa), która to książka moim zdaniem w tytule się samookreśla.

Główny bohater - bufoniarski pisarz, którego ksiązki przestają się sprzedawać, dostaje zaproszenie na ślub swojego eksa. Co robi każdy z nas, jak się okazuje, że jego eks chce nam się pokazać w swoim aktualnym szczęściu? Przełyka żabę i idzie tam mając nadzieję,...