Posty w kategorii recenzja

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Anna Arno

Anna Arno, "Ten kraj"

Do książki zatytułowanej „Ten kraj” podchodzę nieufnie. Opisywaniem, objaśnianiem, tłumaczenie, komentowaniem tego kraju zajmujemy się zbiorowo i indywidualnie, przy wigilii, na szabasowej kolacji, na placach Zbawiciela i Wolności. Każdy z tych opisów „tego kraju” jest w jakiś sposób trafiony, powstaje zatem pytanie, co Anna Arno ma ciekawego, a może nowego do powiedzenia o „tym kraju”. Okazuje się, że książka napisana pięknym, erudycyjnym i poetyckim językiem, w atrakcyjnej formie krótkich esejów niewiele nowego mówi o Polsce, sporo o wrażliwości Autorki, ale poza ładną, trochę...

Czytaj post
Znak, Anna Gralak, Jennifer Egan

Jennifer Egan, "Manhattan Beach"

Ulice w Manhattan Beach łatwo zapamiętać. Jadąc od zachodu mijamy ulice o nazwach Amherst, Beaumont, Coleridge, Dover, Exeter i… Ocean Street. To wyjątek w tej uporządkowanej przestrzeni. Plaża nie jest duża, otoczona małym parkiem i z wygodnym parkingiem dzisiaj gości tysiące czytelników i czytelniczek powieści Jennifer Egan.  O ile nie lubię zorganizowanej turystyki, tak na wycieczkę śladami bohaterów i bohaterek “Manhattan Beach” wybrałbym się chętnie (pomijając kwestię wizy do Stanów, która wciąż sprawia, że wybieram inne kierunki). Dlaczego? Bo jest to ten typ opowieści, których...

Czytaj post
George Saunders, Michał Kłobukowski, Znak

George Saunders, "Lincoln w Bardo"

George Saunders w swojej pierwszej (!) powieści przypomina, że w literaturze chodzi o to, by opowiadać niezwykłe historie w sposób równie niezwykły. Przywraca wiarę w to, że można jeszcze stworzyć dzieło, które zachwyca i pozostawia czytelnika oszołomionym. Że można pisać o miłości wzruszająco, z lekką dawką patosu i humoru, bez obaw, że popadnie się w sentymentalizm czy kicz. Można też przekraczać granice gatunków i rozumieć je jako płynne. “Lincoln w Bardo” (czytałem w bardzo udanym tłumaczeniu Michała Kłobukowskiego) udowadnia, że literatura wciąż może dawać radość czytania i myślenia o...

Czytaj post
Tomasz Wiśniewski

Recenzja książki, której nie ma

Dzisiaj recenzja książki, której nie ma. Myślę, że po kilku latach prowadzenia tego bloga możemy sobie pozwolić na taką ekstrawagancję.  Autor jest w wieku dobrym dla autora, bo jeszcze mieści się w nominacjach do nagród dla młodych, choć już debiutantem nie jest. Obrazki w google podpowiadają, że jest osobą raczej wysoką, co niby nic z literaturą wspólnego nie ma, ale wiedzieć dobrze.  Wyobrażam sobie, że był to grudniowy wieczór, w Polsce w życie wchodzi reforma firmowana przez rząd Messnera (tak, mieliśmy takiego premiera), a on tam na obczyźnie, w Hanowerze, przychodzi na świat....

Czytaj post
Mateusz Machalski, machalskiwtf

Mateusz Michalski, "MMXVIII"

Dzisiaj książka zabrana z biurka Bogny Świątkowskiej - “MMXVIII” Mateusza Machalskiego. Autor zapytał twórców i twórczynie plakatu o podanie definicji tego medium, a następnie poprosił internet, by zagłosował na najlepszą. Nie zdziwicie się chyba, że najwięcej punktów zdobyły propozycje… najkrótsze. [przykłady na naszym insta]

Efekty tego projektu autor zamieścił w pięknej książeczce, będącej popisem typografii (font Favela wymiata) jak i konceptualną grą z odbiorcą - kilkadziesiąt definicji plakatu przypomina, że najważniejsza jest komunikatywność przekazu, który - jak powiedział Dominik...

Czytaj post
Igor Jarek, Kultura Gniewu, Judyta Sosna

Igor Jarek, Judyta Sosna, "Spodouści'

Opowieści o polskiej mafii to w ostatnich latach dość smutny hit naszych księgarni. Masa był pewnie bliski napisania książki kulinarnej, pozazdrościła mu Słowikowa, a kilku dziennikarzy zarobiło na pisaniu o tym, czego Masa nie powiedział. Polska to takie specyficzne miejsce, gdzie świadek koronny wydaje książkę za książką i fotografuje sobie plecy na okładce. Tym tropem poszedł Igor Jarek i wraz z Judytą Sosną przygotowali komiks “Spodouści" - “Dziady" z udziałem gangsterów (i ich ofiar), w których to trupy opowiadają o swojej gangsterskiej przeszłości. Kilkanaście rozdziałów wciąga i...

Czytaj post
Znak, Prószyński i S-ka, Krzysztof Kamil Baczyński, Andrzej Bursa

Krzysztof Kamil Baczyński, "Ten czas. Wiersze zebrane", Andrzej Bursa, "Dzieła (prawie) wszystkie"

Prawie w tym samym czasie na księgarskich półkach pojawiły się książki prezentujące twórczość dwóch legendarnych poetów - Baczyńskiego i Bursy. Ich porównanie wiele mówi o poezji, ale też o tym, jak wydawnictwa potrafią (lub nie) w edycje dzieł poetyckich. To ja może wyleję wszystkie moje pretensje na początek, a potem napiszę, dlaczego jednak bardziej ‘teamBursa’ niż ‘teamBaczynski’. Otóż ktoś w wydawnictwie Prószyński i S-ka (to mój były pracodawca, gwoli ścisłości) postanowił okrasić książkę na prawym marginesie informacją o autorze i tytule dzieła. Taka specyficznie umiejscowiona...

Czytaj post
W.A.B, Jarosław Maślanek, Marta Kozłowska

Marta Kozłowska, "Stopa od Nogi", Jarosław Maślanek, "Góra Miłości"

Dwie książki wydane w jednej serii, dwie raczej nieudane w efekcie koncepcje literackie. “Stopa od nogi” Marty Kozłowskiej to książka skrząca się dowcipem, pięknym językiem, w którym grają różne rejestry, okraszona fantastycznym wyczuciem autorki, ale niestety tak jakby o niczym. Przeczytałem, przyswoiłem i wyszedłem z tego spotkania bez niczego dla siebie, a lubię coś podkraść z lektury. Kozłowska napisała satyrę, w której pobrzmiewa wiele melodii - od bajki magicznej, przez Schulza i Topora aż do Myśliwskiego czy najnowszych “powieści chłopskich”, jak książki Gogoli, Muszyńskiego czy...

Czytaj post
Dom Spotkań z Historią, Magdalena Czerwiec-Pichlińska

Magdalena Czerwiec-Pichlińska, Krzysztof Zięba, "Danusia ze Lwowa"

Published by Wojtek Szot · Yesterday at 11:05 · 

“Danusia ze Lwowa" to książka skromna, niezbyt rozbudowane wspomnienia Danuty Kominiak zilustrowane przez Krzysztofa Ziębę, a wydane przez Dom Spotkań z Historią. Nie wiem czy 19 zł to tanio za ten tytuł, ale zaryzykuję napisać, że przynajmniej nie drogo.

Książka wydana została w serii “Historia Mówiona Dzieciom" i ma wiele szlachetnych celów, ale ich realizacja pozostawia trochę do życzenia. Ilustracje niezbyt ciekawe, opowieść przeciętnie wciągająca i do tego zdecydowanie nastawiona na wspólną z dzieckiem lekturę, bo wyjaśniać tu trzeba...