Czytaj post
Miron Białoszewski

Embarras z Mironem

Jest początek lat 60, a ta scena jest prawdziwa. “Czy mną serca olśnienie owładnęło i trwa, czy to tylko mnie objął ramieniem ten walc”. W mieszkaniu na Lizbońskiej rozbrzmiewa głos Marii Koterbskiej zastanawiającej się nad paradoksami miłości. 

Adam woła: “Chodź! Koterbska…”. 

“Lecę, śpiewa, nie słuchamy”, pisze Miron Białoszewski w wierszu “Z dziennika - miłośnika”. 

Choć miał życie “z dziennika”, zapisywane, notowane, układane w wiersze i opowiadania, to uwielbiał się maskować, ukrywać, znikać. Masek Białoszewskiego nie można jednak odczytywać tylko jako smutnej historii osoby...

Czytaj post
Jacek Podsiadło, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Jacek Podsiadło, *** ("A jeśli mój syn...")

Dużo tu ostatnio Jacka Podsiadły, bo przygotowuję się do rozmowy z Autorem, a do tego po prostu bardzo to są dobre wiersze. Myślę, że ja bym synowi dzisiaj pokazał zdjęcia uchodźców koczujących na granicy i powiedział "Pamiętaj". Żeby mu nie zachciało sie zbyt rączo umierać za ojczyznę. Ale szyszki też warto oglądać.

Czytaj post
Bohdan Zadura, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Bohdan Zadura, "Hotel Europa"

HOTEL UKRAINA **** czy wpuściłbyś pod swój dach uchodźcę z Ukrainy? – pyta internetowy portal Andrija Bondara i Sofijkę nawet z dzieckiem i z teściami tak ale czy także z dwoma psami tego nie wiem Bojczenków całą trójkę Hałynę Kruk nawet z nowym facetem Katię Babkiną nawet starszą o dwadzieścia lat Dmytra Pawłyczkę nawet osiemdziesięciopięcioletniego Lubow Jakymczuk nawet w ciąży Dzwinkę Matijasz nawet z siostrą Bohdaną i Bohdanę Matijasz nawet z siostrą Dzwinką Saszkę Irwancia z Oksaną Natałkę Biłocerkiweć z Mykołą Mykołę Riabczuka z Natałką Pawła Szczyrycię...

Czytaj post
Adam Zagajewski, Wiersz na dobrą noc

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC] Adam Zagajewski, "Uchodźcy"

[WIERSZ NA DOBRĄ NOC]

Adam Zagajewski, "Uchodźcy"

Zgarbieni pod ciężarem, który niekiedy

jest widoczny, a niekiedy nie,

brną w błocie albo w piasku pustyni,

pochyleni, głodni,

małomówni mężczyźni w grubych kaftanach,

ubrani na wszystkie cztery pory roku,

stare kobiety o pomiętych twarzach,

niosące coś, co jest niemowlęciem, lampą

– pamiątkową – albo ostatnim bochenkiem chleba.

To może być Bośnia, dzisiaj,

Polska we wrześniu 39, Francja –

osiem miesięcy później, Turyngia w 45,

Somalia lub Afganistan, Egipt.

Zawsze jest wóz, albo przynajmniej wózek,

wypełniony skarbami (pierzyna, srebrny kubek

i szybko ulatniający się zapach domu),

Czytaj post
Swietłana Aleksijewicz, Jerzy Czech, Maria Olejniczak-Skarsgård, Khaled Hosseini, Gazeta Wyborcza, Radek Sikorski, Wojciech Jagielski

[GAZETA WYBORCZA] "Książki, które pomogą zrozumieć Afganistan"

16 sierpnia 2007 roku polscy żołnierze ostrzelali budynki w pobliżu Nangar Khel, wsi w południowo-zachodnim Afganistanie. Zginęło sześć osób, a trzy zostały ranne. Wydarzenia zainspirowały Artura Pałygę do napisania sztuki “Bitwa o Nangar Khel” wystawionej przez Łukasza Witta-Michałowskiego w Teatrze Polskim w Bielsku-Białej, a Edyta Żemła w reportażu “Zdradzeni” pokazała mechanizmy działania armii i polityki w sytuacji wojennego kryzysu. Mimo to wciąż niewiele książek polskich autorów, czy publikowanych w Polsce odnosi się do Afganistanu.

Dzisiaj w onlajnowej GW piszemy o książkach o Afganistanie. Wbrew pozorom nie ma ich wiele.

Czytaj post
Czarne, Jan Dzierzgowski, Literacki Sopot, Patrick Radden Keefe

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Patrick Radden Keefe, "Cokolwiek powiesz, nic nie mów. Zbrodnia i pamięć w Irlandii Północnej"

Keefe’owi udało się połączyć niezwykle wręcz szczegółową dokumentację z wciągającą, pełną zwrotów akcji i napięcia opowieścią, dzięki której możemy przyjrzeć się temu jak i dlaczego zwykli ludzie stają się mordercami. Niesamowity, wielki (też dosłownie) reportaż.

“Jean McConville miała trzydzieści osiem lat, kiedy zniknęła”. W ciążę zachodziła czternaście razy, cztery razy poroniła, a najstarsza córka miała dwadzieścia lat, gdy jej matkę wyprowadzili z domu obcy ludzie. Był rok 1972, a działo się to w Belfaście, mieście w którym przemoc była codziennością, a takie sceny choć nadal szokowały, to nie dziwiły.

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Jerzy Koch, Marieke Lucas Rijneveld

[RECENZJA] Marieke Lucas Rijneveld, "Niepokój przychodzi o zmierzchu"

Doskonała! Jestem pod wielkim wrażeniem tej powieści. Osoba autorska operuje niezwykle bogatym, erudycyjnym językiem, a historia opowiedziana w książce jest brutalna, pozbawiona zbędnych dekoracji, pomiędzy thrillerem w stylu Kinga, a dusznym dramatem psychologicznym. Wielka w tym zasługa z pewnością zasługa tłumacza, Jerzego Kocha, który sięga zarówno po chłopski język, ale i wplata w powieść niderlandyzmy (farwater!).

Gdy Budrysówka miała dziesięć lat przestała ściągać kurtkę. Co to znaczy i czy z czasem rozpadajaca się puchówka ulegnie całkowitej degradacji? Co zakrywa? To nie jest powieść, która na każde pytanie daje odpowiedź.

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Magdalena Koziej, blurb, Charlotte Runcie

Charlotte Runcie, "W ustach sól"

Dzisiaj dotarła do mnie nowa książka Charlotte Runcie (przekład Magdalena Koziej), do której miałem przyjemność napisać kilka słów na okładkę. A napisałem tak: Książka nawet dla tych, co nie lubią szant. Charlotte Runcie przygląda się temu dlaczego to Penelopa została w domu, a Odys ruszył w podróż i dlaczego w kulturze europejskiej znamy wielkich admirałów, a niewiele żeglarek. Od Homera po wiersze angielskich romantyków i popkulturę XXI - pisarka opowiada o morskich mitach, legendach i sławnych postaciach pokazując dlaczego morska toń jest czasem bardziej fascynująca niż pokryte...