Posty dla taga: W podwórku

Czytaj post
Jerzy Kozłowski, Czarne, Łukasz Błaszczyk, Ngũgĩ wa Thiong’o, Jędrzej Polak, W podwórku, Karakter, Korporacja Ha!art, Agora, Pauza, Sic!, Jacek Godek, Renata Lis, Wojciech Charchalis, Jesmyn Ward, Mikołaj Denderski, Anne Carson, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz, Maria Stiepanowa, Agnieszka Sowińska, Sally Rooney, Ricardas Gavelis, Kamil Pecela, Maggie Nelson, Kaja Gucio, Ivica Prtenjača, Sinisa Kasumovic, Sarah M. Broom, Anthony Joseph, Teresa Tyszowiecka Blask, Andri Snaer Magnason, Brit Bennett, Jarosław Westermark, Frantz Fanon, Michel Laub, Eliot Weinberger, Alex Le Guma, Fame Art

[ZAGRANICZNE KSIĄŻKI ROKU 2020]

Obiecałem sobie, że jeszcze w roku ZOZO napiszę wam, jakie tłumaczenia i książki zagraniczne zrobiły na mnie największe wrażenie, zatem w ostatnich momentach tego jakże zaskakującego roku - “zagraniczna topka Szota”. “Literaturę trzeba wymyślić od nowa” napisałem na okładce “Mojej znikającej połowy” Brit Bennet w przekładzie Jarka Westermarka, a dzisiaj chciałbym jeszcze do tego zdania dodać jedno - “musimy przemyśleć nasze wybory”. Zastanowić się dlaczego czytamy tych, których czytamy i czy czasem świata literatury nie zawężamy do utartych ścieżek, nie widząc, że świat nam ucieka, a...

Czytaj post
W podwórku, Książki. Magazyn do czytania, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

[Książki. Magazyn do czytania] Perła z Mauritiusa - szkic o Anandzie Devi

W nowych "Książkach. Magazynie do czytania" znajdziecie portret Anandy Devi, który z wielką przyjemnością mi się pisało. --- Trois-Boutique to niewielka miejscowość na południu Mauritiusu, wyspy położonej na Oceanie Indyjskim. Tu, w 1957 roku w rodzinie drobnego plantatora trzciny cukrowej przyszła na świat Ananda Devi, pisarka, której twórczość bywa zestawiana w jednej z linii z J.M. Coetzeem czy Toni Morrison, a entuzjastycznie pisze o niej inny noblista, J.M.G. Le Clézio. Jak zawsze z opóźnieniem, ale szczęśliwie - nadrabiamy w Polsce lekcję literatury najnowszej. W ciągu roku...

W podwórku, instagram, zdaniem_szota, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

Instagram #1069

W ostatnich dniach: - przetłumaczyłem picturebooka, co się okazało wcale nie oczywistym zadaniem - napisałem tekst o holokiczu, TikToku i Szczepanie Twardochu. Jeden. - przeczytałem powieść z milionem znaków i zasugerowałem usunięcie z niej stu tysięcy - (prawie) skończyłem redakcję książki, którą jak przyjdzie kryzys to będzie można używać zamiast granatów (Nogaś, jak ci szlo w rzucie piłeczka na wf-ie?) - piłem z okazji premiery własnej książki Ale nic nie sprawiło mi takiej radości jak pisanie dla pewnego magazynu literackiego o książkach Anandy Devi. Pamiętacie ten moment, gdy...

Czytaj post
W podwórku, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

[RECENZJA] Ananda Devi, "Smutny ambasador"

Kolejna doskonała książka Anandy Devi, maurytyjskiej pisarki, którą do tej pory mogliśmy poznać dzięki dwóm wspaniałym powieściom skupionym wokół takich tematów jak przemoc wobec kobiet, czy konflikt międzykulturowy - “Zielone sari” i “Ewa ze swych zgliszcz”.

“Smutny ambasador” to zbiór jedenastu opowiadań eksplorujących naturę człowieka, który u Devi jest zawsze trochę śmieszny, przez co tragiczny, niezbyt mądry, raczej budzący współczucie ale i wprawiający w zażenowanie. Bohaterowie Devi są ułomni, a w przeciwieństwie do dwóch wcześniej wymienionych powieści, komiczni. Autorka bawi się z...

Czytaj post
W podwórku, buforowanie, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

[BUFOROWANIE] Ananda Devi, "Smutny ambasador. Nowele"

"Nienamacalny i szary, pozwalał teraz czasowi przepływać przez swoją bezczynność i bezużyteczność (...) Podjął bieg swojego życia, usiłując zapełnić je rzeczami błahymi, jak festiwale literackie, które wypełniały mu godziny, lecz nie duszę czy brzuch".

Ananda Devi w przekładzie Krzysztofa Jarosza przypomina mi w drodze na Literacki Sopot o tym, co ważne - pełny brzuch i dusza.

Czytaj post
W podwórku, Ananda Devi, Krzysztof Jarosz

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Ananda Devi, "Ewa ze swych zgliszcz"

Mauritius. „Rajska wyspa”, pomyślicie. Palmy, plaże, krajobrazy, „egzotyka”. Ananda Devi opisuje ludzi, których nie widać w turystycznych folderach, których ciężko spotkać na popularnych, bezpiecznych szlakach. I pisze o nich pięknym, poetyckim stylem próbując obronić ich godność. „Ewa ze swych zgliszcz” to powieść, w której nie chodzi o potępienie, dziennikarski obrazek interwencyjny o „mętach społecznych”, a próbę zrozumienia, a może nawet stanięcia po stronie ludzi, którzy żyją w biedzie i na krawędzi szaleństwa.

Więcej jak klikniecie. Kliknijcie. Proszę.

Czytaj post
W podwórku, Eric Baratay, Barbara Brzezicka

[BUFOROWANIE] Eric Baratay, "Zwierzęta w okopach"

Wczoraj był Światowy Dzień Zwierząt, ale przegapiłem. Dlatego dzisiaj cytat z książki "Zwierzęta w okopach. Zapomniane historie" Erica Barataya w przekładzie Barbary Brzezickiej. "We Francji, za sprawą jednego z historyków, w 1996 roku na miejscu szpitala weterynaryjnego w Nauville-les-Vaucouleurs w pobliżu Verdun odsłonięto tablicę ku czci osłów, upamiętniającą istnienie owej kliniki i jej znaczenie dla tych zwierząt. W Couin w Sommie dwie organizacje kombatantów (...) wniosły w 2004 roku pomnik, którego dewiza - "nie zapomnijmy o nich" - zapisana po francusku i angielsku, symbolizuje...

Czytaj post
Konstanty Ildefons Gałczyński, W podwórku, Piesek Czarek, Eric Baratay, Paulina Tarasewicz

Pożegnanie Czarka

"Już jesień jest niestety, deszcz chlupie chlup, chlup, chlup, spadają z drzew kotlety, a wszystkie do mych stóp, tłuszcz pryska mi na rzęsy, sztukamięs pędzi wiatr, wieprzowy wschodzi księżyc, Zbaraniał cały świat. Zbaraniał cały świat".

(K.I. Gałczyński)

Nie wszedłeś już na ten schodek, a mój świat chwilę później zbaraniał. Hasztag piesekczarek stał się zbiorem zdjęć archiwalnych. Jest ironią złośliwego Fatum, że gdy piszę i czytam o "nie ma", ono do mnie przychodzi. Straciłem towarzysza lektur. Cichego i spokojnego.

W brawurowej książce "Zwierzęcy punkt widzenia" Éric Baratay (tłum....

Czytaj post
Anna Morawiec, W podwórku

Anna Morawiec, "Szarlotka. Czyli co się robi, żeby nie robić tego, co powinno się robić"

W Konkursie Literackim Miasta Gdańska (edycja 2015) laur zwycięstwa przypadł tomikowi poezji Anny Morawiec, “Szarlotka czyli co się robi, żeby nie robić tego, co powinno się robić”. Na przedostatniej stronie książki znajdujemy spis poprzednich laureatów i laureatek, z którego wyczytać możemy informację, że dziewięciokrotnie nagrody nie przyznano. Nie znalazłem podczas lektury “Szarlotki…” żadnego uzasadnienia dla odejścia od tej jakże uczciwej tradycji.

Koncept polega na tym, że podmiot liryczny w kilkunastu wierszach opowiada na zadany w tytule tomu temat. Zatem, żeby nie robić tego, co...