Czarne, kurzojady_insta, Wojciech Orliński
Instagram #145
Będzie czytane! #kurzojady #wojciechorliński #stanislawlem #kontrowersje
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Sie 6, 2017 o 10:48 PDT
Będzie czytane! #kurzojady #wojciechorliński #stanislawlem #kontrowersje
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Sie 6, 2017 o 10:48 PDT
W dzisiejszej Suszarni, mówimy o:
- Agata Michalak, "O dobrym jedzeniu"
- Elżbieta Janicka, Tomasz Żukowski, "Przemoc filosemicka"
- Bogdan Wojdowski, "Maniuś Bany"
- Dzienniki z Powstania Warszawskiego, wyd. LTW
- Andrzej Dybczak, "Pan wszystkich krów"
- praca zbiorowa, "Jakoś to będzie. Szczęście po polsku".
Zapraszamy!
Zapraszamy na drugi odcinek "Suszarni". Olga Wróbel recenzuje poradniki, a Wojtek Szot pokazuje zawartość plecaczka. Dla podniesienia klikalności mamy dzisiaj dwa koty.
Czytając w ilościach masowych rzadko trafia się na książki, które sprawiają zwyczajną frajdę z lektury. Większość tego co “trzeba” przeczytać jest kiepska, przegadana albo opowiada o czymś traumatycznym. Od jednej katastrofy do drugiej mija mój czas i tęsknie spoglądam za momentem, gdy będę mógł poczytać “Karlssona z Dachu”. Na szczęście zdarzają się książki niepozorne, pięknie napisane i dające jakąś nadzieję, na to że literatura to nie jest wyścig na liczbę zadrukowanych stron. Dzisiaj o jednej z nich.
“Tam” Nataszy Goerke (Wydawnictwo Czarne) to jedna z najbardziej wyczekiwanych przeze...
"Tam" Nataszy Goerke to wyjątkowo dobrze napisana opowieść podróżnicza. Wciągająca i językowo udana. Poleca się. #goerke #kurzojady #books #książki #instabook #fragment #tam
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 29, 2017 o 1:32 PDT
Gotowi i gotowe na majówkę? #kurzojady #majowka #żulczyk #goerke #bobdylan #books #instabook #derrida #roudinesco #książki #cetnarowski
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) Kwi 28, 2017 o 10:33 PDT
Po rowerowaniu lektura "Dom, którego nie było" Łukasza Krzyżanowskiego. #czarne #kurzojady
Post udostępniony przez Kurzojady (@kurzojady_insta) 22 Kwi, 2017 o 6:39 PDT
Rozochocony biografią Tołstoja wrzuciłem “Pisma zebrane” tom kolejny Żeromskiego na dno plecaczka i drugą połowę urlopu postanowiłem spędzić w towarzystwie Stanisława Beresia i “Gajcego”. Dzięki temu, że książka ta okazała się pretensjonalnym wykładem rodem sprzed przynajmniej dwudziestu lat pozdrawiam was jednak znad Żeromskiego. Czemu pretensjonalnym? Pozwolicie, że cytatami go:
“Nawet na zdjęciu wykonanym po obudzeniu w łóżku, w piżamie, wygląda [Gajcy] czysto i świeżo.”
Wstrząsający jest ten naiwny opis fotografii, która faktycznie pokazuje doczyszczonego poetę. Bereś najwyraźniej nie ma instagrama.
Słowo na dzisiaj.
"Kiedy mówią kobiety, nie ma albo prawie nie ma tego, o czym zwykle czytamy i słuchamy: jak jedni ludzie po bohatersku zabijali innych i zwyciężyli. Albo przegrali. Jaki mieli sprzęt, jakich generałów. Kobiety opowiadają inaczej i o czym innym. „Kobieca” wojna ma swoje własne barwy, zapachy, własne oświetlenie i przestrzeń uczuć. Własne słowa. Nie ma tam bohaterów i niesamowitych wyczynów, są po prostu ludzie, zajęci swoimi ludzkimi-nieludzkimi sprawami. I cierpią tam nie tylko ludzie, ale także ziemia, ptaki, drzewa. Wszyscy, którzy żyją razem z nami na tym świecie....