Alice Munro, autografy
O autografach
Wczoraj swoje urodziny obchodziła Alice Munro. Autograf autorki, która od lat nie jest widywana publicznie ma swoja tajemniczą historię, którą usłyszą Państwo za jakiś czas.
Wczoraj swoje urodziny obchodziła Alice Munro. Autograf autorki, która od lat nie jest widywana publicznie ma swoja tajemniczą historię, którą usłyszą Państwo za jakiś czas.
Chyba nie przebrnę. Dahr Jamail w "Końcu lodu" co kilka akapitów serwuje mi takie koelizmy, a uduchowienie autora nie przekłada sie w ogóle na moje emocje. Znajdują się tu taki cuda jak: "Jadę w góry, kiedy chcę posłuchać Ziemi" czy "Kocham swoje życie. To w zawiei uczę się stuprocentowej obecności". Ja powoli mam dość Jamaila i jego nadobecności. 35 stron, które mogę streścić tak: - lód w górach topnieje, wszyscy "ludzie gór" to potwierdzają - autor jest wspinaczem i dziennikarzem - autor się wspina i o tym pisze - autor lubi pisać o swojej przemianie wewnętrznej. Nie wiem czy ja chce w to brnąć.
A wy co? Dalej się cieszycie, że z zachowania był "wzorowy"? Przedwojenny oficer był oceniany na podstawie ponad trzydziestu kryteriów w ośmiu kategoriach. #zdaniemszota
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Lip 10, 2020 o 7:23 PDT
Co robi bloger po wejściu do poważnego Centralnego Archiwum Wojskowego? Milion selfiaczków. A tak na poważnie - tęskniłem za tym miejscem. Tu czas się zatrzymał na 37 roku. Miejscami #zdaniemszota #centralnearchiwumwojskowe #koronaarchiwówpolskich #pogromcyakt
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Lip 10, 2020 o 6:48 PDT
Od nauczycielskich dzieci zawsze wymaga się więcej. Tak było też z Józiem, zwłaszcza że jego ojciec (także Józef) miał ciężką rękę, jak to się eufemistycznie mówi. Dwóch synów pary nauczycieli z Łopusznej pracowało później ze zwierzętami, trzeci wybrał posługę duchową. I pokochały go tysiące Polaków. Nie tylko wierzących. Ba - można mieć wrażenie, że ci, którzy do wiary podchodzą sceptycznie, a czasem nawet wrogo, widzieli w nim człowieka umożliwiającego porozumienie, spajającego podzielone społeczeństwo.
W tym roku minęło już dwadzieścia lat od śmierci Józefa Tischnera, księdza-filozofa,...
O reportażu przywiezionym z Kanady, nominowany m.in. do Nagrody Literackiej Nike. O nazwisku, na które pracuje się wiele lat. O micie genialnego dyletanta. O debiucie, który nie jest debiutem. O swojej pierwszej książce. O polskiej szkole reportażu. O wszystkich odcieniach szarości…
Musiałem sobie to kupić. W tym roku udało mi się do minimum ograniczyć wszystko, ale nie mogłem sobie tego darować. Oczywiście nie liczę na lekturę całości przed emeryturą. Ale przecież Goethego nie kupuje się tylko po to, by go czytać. #zdaniemszota #johannwolfgangvongoethe #wojciechkunicki #ewaszymani #fundacjacieszkowskiego
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Lip 8, 2020 o 11:10 PDT
Czy "Koniec lodu" rozpali moje czytelnicze serduszko? Mam taka nadzieję. #zdaniemszota #dahrjamail #wydawnictwokrytykipolitycznej #aleksandrapaszkowska
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Lip 8, 2020 o 2:20 PDT
Mam nadzieję, że wszyscy z Państwa wiedzą o czym jest “Folwark zwierzęcy” Orwella i że nie muszę tu opisywać akcji książki, ani jej - dość oczywistego - przesłania. Komiks brazylijskiego rysownika Odyra w tłumaczeniu Małgorzaty Kaczarowskiej to - jak zapewnia wydawca - pierwsza taka adaptacja historii Orwella.
Nie dziwi mnie szczególnie to, że dotąd nikt nie pokusił się na zrobienie z powieści komiksu. Trudność polega na sporej - mimo wszystko - dosłowności metaforyki tej książki i jej narracyjnej prostocie - chronologiczna, dość przewidywalna opowieść Orwella swoją największą moc ma w...
Tęczowe wsparcie #piesektajfun
Post udostępniony przez Zdaniem Szota (@zdaniem_szota) Lip 7, 2020 o 7:43 PDT