Posty w kategorii recenzja

Czytaj post
Sławomir Studniarz, Świat Książki, Toni Morrison

Toni Morrison, "Najbardziej niebieskie oko"

"Najbardziej niebieskie oko" Toni Morrison jest - jak można na Wiki przeczytać - debiutem literackim przyszłej noblistki. Jak ja bym chciał więcej czytać takich debiutów! W mojej karierze czytelniczej, która w zakresie świadomym trwa już jakieś 25 lat (od czasu lektury "Puc, Bursztyn i goście") Toni Morrison pojawiała się i znikała, nigdy nie zagościła w moim serduszku na dłużej. Obiecuję to zmienić, gdyż prezentowana tu książka to dzieło doskonałe, nie dość że opowiada o czymś, co jest dla mnie ciekawe (i ideologicznie dobre), robi to w sposób, który sprawia, że się budzę i chcę więcej. To się po prostu świetnie czyta!

Czytaj post
Warstwy, Stanisław Dróżdż, Małgorzata Dawidek

Stanisław Dróżdż, "Pozasłowne. Śródsłów. Międzysłowia"

Stanisława Dróżdża znacie zapewne z takich prac jak "Zapominanie" czy "Między", która to praca, wystawiona w MOCAK Muzeum Sztuki Współczesnej w Krakowie / Museum of Contemporary Art , zyskała drugie życie jako tło do tysięcy selfie. Niejako oczywistym jest fakt, że "pojęciokształty" miały swoją genezę w wierszach zwyczajnie drukowanych. Fakt oczywisty, a jednak mało znany i bardzo cieszy tom "Pozasłowne. Śródsłów. Międzysłowia", przygotowany przez kolektyw wrocławskich instytucji z okazji Europejskiej Stolicy Kultury 2016.

Mam nadzieję, że dotrwaliście do drugiego akapitu, w którym chcę...

Czytaj post
Beata Kozidrak

Beata Kozidrak i "Unia poetów"

Wpis, który zawiera wiersz o Beacie Kozidrak.

Mieszkam w kraju miliona poetów i poetek oraz niestety mam przykrą skłonność do czytania poezji wszelakiej. Czytam poezję wybitną i tony poezji koślawej z podobną uwagą, dlatego gdy w moje ręce wpadł tom poezji absolwentek i absolwentów Gimnazjum i Liceum im. Unii Lubelskiej w Lublinie. 1921-2016, to nie mogłem tego zostawić ot tak sobie. Szkołę ukończyli m.in. Julia Hartwig, Marcin Świetlicki, Anna Kamieńska i... Beata Kozidrak. Zatem w tomiku znalazły się poezje takie jak "Dwa zdziwienia" Kamieńskiej i "Piechotą do lata (tekst piosenki)"...

Czytaj post
Znak, Michał Olszewski

Michał Olszewski, 'Upał"

Mieliśmy napisać o “Upale” wspólnie, ale ja akurat muszę sobie coś sprawdzić. Oddaję głos red. Szotowi.

[OW]

Ile to już książek, na których okładkach czy w notach reklamowych, wydawca pisał, że to pierwsza taka książka napisana językiem blogów, komunikatorów, internetu, przeszło przez moje ręce? Ciężko zliczyć. Sięgnięcie po #upał Michała Olszewskiego było dla mnie trudnym momentem, bo wydawca stwierdził tak: “Fikcja bardziej bolesna niż rzeczywistość”. Otóż proszę o wybaczenie, ale nie wierzę w żadne fikcje boleśniejsze od tego co mnie otacza. A zwłaszcza jeśli są one zamieszczone w książce,...

Czytaj post
TAKO, Taro Miura, Karolina Radomska-Nishii

Taro Miura, "Pojazdy CO2. Mały przewodnik"

Coś nie mam w tym tygodniu szczęścia do książek dla dzieci. “Pojazdy CO2. Mały przewodnik” autorstwa Taro Miury to rzecz nudna i bez polotu.

W “Pojazdach…” znajdziecie dwie strony wstępu o tym czym jest dwutlenek węgla, a następnie ilustracje różnych środków transportu (bryczka, helikopter, samochód osobowy itd) z podaniem ile emitują gramów dwutlenku węgla. Ta przydługa wyliczanka kończy się matematyką, czyli planszą “porównajmy emisję CO2 przypadającą na jedną osobę”. Dwie strony o rachunkach i tekst od autora. Koniec.

Nie przyczepię się zbytnio do rysunków - przewidywalny standard światowy...

Czytaj post
Hokus-Pokus, Agnieszka Wolny Hamkało, Ilona Bałut

Agnieszka Wolny Hamkało. Ilona Bałut, "Nikt nas nie upomni"

Z pewnością sporo jest dzieci mrocznych, które nie lubią jaskrawych kolorów, źle reagują na animacyjną popelinę, na które dorośli spoglądają ze strachem pomieszanym ze specyficznym zrozumieniem smutku duszy małego człowieka.

Niestety, piszący te słowa w wieku dziecięcym nad rodzinę Addamsów przekładał rodzinę Bundych, i mimo nieprzystosowania do społeczeństwa małych dzieci, lubił filmy pogodne i bajki radosne, zatem bardzo mu ciężko odnieść się własnym doświadczeniem do książki Agnieszki Wolny-Hamkało i Ilony Błaut, “Nikt nas nie upomni”, bo to książka - przynajmniej zdaniem autorki -...

Czytaj post
W.A.B, Tom Reiss, Dorota Kozińska

Tom Reiss, "Orientalista"

Są książki, do których podchodzisz ze sceptycyzmem, zaczynasz lekturę i jest 'wow', dochodzisz do połowy i ciśnienie z lektury schodzi a ty przez rok próbujesz dobrnąć szczęśliwie do końca. Miałem wczoraj gorszy wieczór i dokończyłem po prawie pół roku odstawienia "Orientalistę" Toma Reissa.

Tajemniczy, na poły legendarny Essad Bey to żydowski konwertyta, pisarz i podróżnik, którego przygody mogłyby stać się kanwą serialu ciągnącego się wiele sezonów. To, co początkowo było niesamowicie wciągającą lekturą, obiecującą poznanie egzotycznych światów i spojrzenie na historię Europy z nowej...

Czytaj post
Znak, Magdalena Kostyszyn

Magdalena Kostyszyn, "Ch***owa Pani Domu"

Zaczynam się martwić o siebie. Wraca człowiek sterany do domu i zamiast umyć gary, zamieść podłogę (a raczej ją odgruzować) i poskładać stertę ciuchów, sięga po książkę, która deklaruje, że przekona go, iż stan, który osiągnęło jego mieszkanko, jest akceptowalny i nawet całkiem zadowalający. W założeniu zgadzam się w 100 procentach ze sformułowaniem, że jestem”ch**** panem domu” i nie ukrywam, że sprzątanie i gotowanie to pasje, których nie podzielam. Na tzw. “święta” dostałem od bliskich mi osób patelnię, “bo przecież nie masz”. Od 24 grudnia mam patelnię. Nadal w stanie deweloperskim.

Z...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Richard Flanagan, Robert Sudół

Richard Flanagan, "Klaśnięcie jednej dłoni"

Dzięki “Ścieżkom północy” Richard Flanagan triumfalnie wrócił do łask wydawców w Polsce, ukazała się ponownie - dość przeciętna moim zdaniem - “Księga ryb Williama Goulda" oraz do tej pory nieznane - "Pragnienie" i “Klaśnięcie jednej dłoni”, o którym dzisiaj kilka słów.

Świat nie jest sprawiedliwym miejscem, to wiemy od dawna, a na przykładzie Flanagana możemy się o tym przekonać po raz kolejny. Otóż przez los obdarowany został on biografią, która z pewnością ułatwia mu tworzenie opowieści barwnych, wręcz awanturniczych, a jednocześnie głębokich z rozbudowanym i realistycznym tłem...

Czytaj post
Bartosz Żurawiecki, Szafa

Bartosz Żurawiecki, "Do Lolelaj'

Przeczytałem. Lekka i przyjemna, całkiem zabawna powieść o ludziach przesiadujących w pewnym barze. Ludzie ci są gejami i mają takie samo życie jak wszyscy, nawet żony miewali. To jest zabawna powiastka, którą można wziąć do samolotu przykładowo. I przeczytać można. I przepraszam was, ale jestem na mikrowakacjach i pisanie o czymś tak niewymagającym jak "Do Lolelai" większego felietonu wydaje mi się nie na miejscu.

Bohater książki na s. 166 mowi: "Zadnej glebi! Glebia jest heteronormatywna! Głębia to opresja! Ja chcę być wreszcie powierzchowny!" Tylko po co wtedy pisać 250 stron? Mozna bylo sie zatrzymac na felietonie.