Posty dla tagu: Wydawnictwo Poznańskie

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Monika Kilis, Jan Mohnhaupt, Gazeta Wyborcza

[GAZETA WYBORCZA] Mordowali ludzi, ale pieski kochali. Oto ulubione zwierzęta nazistów

Obrońcy zwierząt mówią, że "obozy zoologiczne to współczesne obozy koncentracyjne". Jan Mohnhaupt w "Zwierzętach w Trzeciej Rzeszy" przypomina, że bywały czasy, gdy jedne graniczyły z drugimi. --- Najpierw znalazł się w obozie w Trawnikach, potem przeniesiono go do Sobiboru. Treblinka to jego trzeci obóz. Jest potężny, ale sprawia wrażenie potulnego ciamajdy. Przypomina ponoć niewielką krowę. Ma na imię Barry i lubi się wylegiwać w słońcu. Zagląda czasem do obozowego zoo, w którym obszczekuje jelenie i lisy. Ponoć dogaduje się też z więźniami - zachowały się wspomnienia, że...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Tomasz S. Gałązka, Empik, Jesmyn Ward, Książka Tygodnia

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Jesmyn Ward, "Linie krwi"

Tym razem piszę o debiutanckiej powieści Jesmyn Ward, pisarki chyba wciąż zbyt mało w Polsce znanej, choć to jej trzecia już przełożona na polski książka. --- Czy życie czarnych chłopaków z Bois Sauvage jest zdeterminowane przez warunki społeczne i polityczne, czy jednak “amerykański sen” istnieje? Pisarstwo Ward, które dobrze znamy z jej dwóch kolejnych powieści - “Zbierania kości” i “Śpiewajcie, z prochów śpiewajcie” jest naznaczone tym pytaniem. Czasem zazdroszczę Amerykanom tych fantastycznych debiutów, ale trzeba pamiętać, że zupełnie inaczej wygląda za oceanem praca z...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Iwona Mączka, Pieter van Os

Pieter van Os, "Już nie chcę być człowiekiem"

To pierwszy reportaż, którego stałem się jednym z bohaterów. Powiedzieć, że to dziwne uczucie, to mało.

 

Otóż kilka lat temu ktoś powiedział mi, że holenderski reporter chciałby dowiedzieć się więcej o żydowskim osadnictwie na Dolnym Śląsku po II wojnie światowej. A że akurat pracowałem nad tym tematem i uważam, że wiedzą zawsze trzeba się dzielić, to spędziliśmy trochę czasu na rozmowach. I teraz czytam w “opowieści o przetrwaniu Zagłady” jak sam opowiadam o tym, że Wałbrzych jest miejscem, w którym się grzebie. To prawda.

---

- Lepiej by było dla Żydów, gdyby wynieśli się w ogóle z Polski,na...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Łukasz Łebek

[RECENZJA] Łukasz Łebek, "Co gryzie weterynarza

Łukasz Łebek może nie jest wybitnym pisarzem, a literatura niekoniecznie jest jego powołaniem, jest za to świetnym weterynarzem, który postanowił podzielić się z nami swoimi doświadczeniami i myślę, że jest to książka, która przyda się wszystkim, którzy mają zwierzaki.

Podstawowa zasada, której możemy się nauczyć z “Co gryzie weterynarza” brzmi: “nie przychodź bez zwierzaka”. To może się wydawać dla wielu z was oczywiste, ale jak pokazuje Łebek - nie jest takim dla wielu właścicieli wielu czworonogów. Nie wiem, czy zasada dotyczy też rybek, ale o tych akurat ta książka nie traktuje. Poza tym...

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Empik, Książka Tygodnia, Maja Iwaszkiewicz

[KSIĄŻKA TYGODNIA] Maja Iwaszkiewicz, "Świnia na sądzie ostatecznym. Jak postrzegano zwierzęta w średniowieczu"

Mam sporo krytycznych uwag wobec książki Mai Iwaszkiewicz, "Świnia na Sądzie Ostatecznym", ale równoważą się one przedstawionym materiałem i - odrobinę - sposobem prezentacji.

Myślę, że dla późnych licealistów i licealistek myślących o humanistycznej przyszłości to lektura prawie obowiązkowa, choć jak wiemy Sąd Ostateczny ponoć będzie dotyczył wszystkich, więc warto sprawdzić czy zdaniem średniowiecznych teologów znajdziemy się tam razem z naszymi zwierzakami, czy jednak nie.

Plusy i minusy "Świni..." jak kliikniecie.

Czytaj post
Wydawnictwo Poznańskie, Agnieszka Rostkowska

Agnieszka Rostkowska, "Wojownicy o szklanych oczach"

“Ne mutlu Türküm diyene” - “jakże szczęśliwy jest ten, kto może się nazywać Turkiem”, mówił Mustafa Kemal Atatürk i przez lata cytat ten pozwalał na zapomnienie o tym, że kemalistowskie reformy przeprowadzane w ekspresowym tempie i bez - jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli - konsultacji społecznych, to nic innego jak przemoc. O tym, jak Turcja - w pewnym stopniu nawet i słusznie - wraca do dawnych czasów, jak szuka swoich źródeł i jakie są tego konsekwencje dla milionów mieszkańców tego kraju, pisze Agnieszka Rostkowska w reportażu, który jest poprawny, co nie jest słowem szczególnie pochlebnym.

To już druga książka będąca - w jakimś stopniu - efektem konkursu Wydawnictwa Poznańskiego na projekt książki reporterskiej. Wydawnictwo daje 15 tysięcy, co jest naprawdę dobrą kasą (choć jak sobie podzielimy przez czas pracy potrzebny…, no ale to już jest patologia w ogóle polskiego rynku książki, że pracujemy za grosze, bo to przecież prestiżowo mieć książkę, a reportaży nikt już prawie nie publikuje, więc wszyscy robią książkę za książką), a autor/ka ma dzięki temu trochę mentalnego luzu i może popracować nad książką. O tyle wstępu, przydługo mi wyszło, ale już przechodzimy do...