Posty o gatunku literackim: proza obca

Czytaj post
Joanna Polachowska, Pauza, Edouard Louis

[RECENZJA] Edouard Louis, "Kto zabił mojego ojca"

Intelektualnie rozczarowująca jest nowa książka Edouarda Louisa (przekł. Joanna Polachowska) i choć dla wiernych fanów francuskiego pisarza to obowiązkowa lektura, uzupełniająca to, co do tej pory się o nim dowiedzieliśmy, to dla pozostałych czytelników i czytelniczek jest to bardzo niekonieczny zakup. “Kto zabił mojego ojca” to tak naprawde rozbudowany esej autobiograficzny, w którym autor opowiada o swojej relacji z ojcem, relacji swojego ojca z jego ojcem, matką i światem zewnętrznym. Nie ma tu właściwie żadnych zaskoczeń - ojciec nieakceptujący homoseksualności syna, ale zmieniający...

Czytaj post
Officyna, Maciej Świerkocki, Gazeta Wyborcza, James Joyce

[GAZETA WYBORCZA] "Nowy przekład 'Ulissesa'"

Nowy przekład "Ulissesa" tak zelektryzował redakcję, że aż mam newsa na drugiej stronie GW.

Maciej Świerkocki: Nad tym przekładem pracowałem tak naprawdę całe życie. Nie ma takiej lektury, takiego doświadczenia życiowego, które by się nie przydały w pracy nad tym tekstem.

---

No to odliczamy do 14 października!

Czytaj post
Claroscuro, Amir Tadż as-Sirr, Agnieszka Piotrowska

[RECENZJA] Amir Tadż as-Sirr, "Łowca larw"

Powieść o pisaniu powieści to prawie zawsze przednia lektura, a robi się jeszcze ciekawiej, gdy bohaterem książki jest (trochę przymusowo) emerytowany pracownik służb specjalnych. Sudański pisarz, Amir Tadż as-Sirr w “Łowcy larw” stworzył fascynujący portret reżimu i jego ofiar, a przy okazji opowiedział o roli fikcji w świecie absurdów, których nawet fikcja nie jest w stanie prześcignąć. Abdallah Harfasz nigdy pisarzem nie był, jego “wyobraźnia nie wykraczała poza zakres” pracy, a do księgarni wchodził tylko po to, by inwigilować jej bywalców, lub gdy otrzymywał raporty o “zakazanych,...

Czytaj post
Wydawnictwo Literackie, Jerzy Koch, Marieke Lucas Rijneveld

[RECENZJA] Marieke Lucas Rijneveld, "Niepokój przychodzi o zmierzchu"

Doskonała! Jestem pod wielkim wrażeniem tej powieści. Osoba autorska operuje niezwykle bogatym, erudycyjnym językiem, a historia opowiedziana w książce jest brutalna, pozbawiona zbędnych dekoracji, pomiędzy thrillerem w stylu Kinga, a dusznym dramatem psychologicznym. Wielka w tym zasługa z pewnością zasługa tłumacza, Jerzego Kocha, który sięga zarówno po chłopski język, ale i wplata w powieść niderlandyzmy (farwater!).

Gdy Budrysówka miała dziesięć lat przestała ściągać kurtkę. Co to znaczy i czy z czasem rozpadajaca się puchówka ulegnie całkowitej degradacji? Co zakrywa? To nie jest powieść, która na każde pytanie daje odpowiedź.

Czytaj post
Prószyński i S-ka, Magdalena Koziej, blurb, Charlotte Runcie

Charlotte Runcie, "W ustach sól"

Dzisiaj dotarła do mnie nowa książka Charlotte Runcie (przekład Magdalena Koziej), do której miałem przyjemność napisać kilka słów na okładkę. A napisałem tak: Książka nawet dla tych, co nie lubią szant. Charlotte Runcie przygląda się temu dlaczego to Penelopa została w domu, a Odys ruszył w podróż i dlaczego w kulturze europejskiej znamy wielkich admirałów, a niewiele żeglarek. Od Homera po wiersze angielskich romantyków i popkulturę XXI - pisarka opowiada o morskich mitach, legendach i sławnych postaciach pokazując dlaczego morska toń jest czasem bardziej fascynująca niż pokryte...

Czytaj post
Stephen King, Prószyński i S-ka, wywiad, podcast, Robert Ziębiński

Rozmowa z Robertem Ziębińskim o "Billym Summersie" Stephena Kinga

Podcast Książki Prószyńskiego! Gościem Zdaniem Szota jest znawca i krytyczny fan twórczości Stephena Kinga - Robert Ziębiński. Jak wygląda emerytura płatnego zabójcy? Jak może wyglądać emerytura Stephena Kinga? Czy King może przestać pisać?

Zapraszamy do wysłuchania:

Czytaj post
Tomasz Wilusz, Stephen King, Prószyński i S-ka

[RECENZJA] Stephen King, "Billy Summers"

Ostatni papieros, ostatni skok na bank, ostatnie płatne zabójstwo. Jak to trudno zerwać z nałogiem. Ale jeszcze trudniej o tym napisać dobrą powieść, bo przecież nie ma nic nudniejszego jak kolejna opowieść o odchodzących na emeryturę złych chłopcach. Znudzeni, zmęczeni, wypaleni zawodowo obiecują sobie, że to już ostatni raz, że nigdy więcej, że już mają dość i zrobią to dla spokojnej starości na Kajmanach w otoczeniu pięknej przyrody i równie pięknych kobiet, bo niestety takie opowieści zawsze mają w sobie ten maczystowsko-heterycki nieurok. Po co to czytać? Stephen King zdecydował się na...

Czytaj post
Książkowe Klimaty, Hanna Karpińska, Złatko Enew

[GAZETA WYBORCZA] recenzja ksiażki "Requiem dla nikogo" Złatko Enewa

Jak szukacie dobrej powieści, która zostanie wam pod powiekami to mam dla Was kilka zdań o "Requiem dla nikogo" Złatko Enewa w przekładzie Hanny Karpińskiej.

---

To wstrząsająca powieść o systemowej przemocy wobec mniejszości - Turków i Cyganów, o patriarchalnym systemie, w którym kobiece ciało jest jedną z cenniejszych walut, ale też o mężczyznach, którym wali się świat. W finale to opowieść o ludzkiej naturze, w której autor zastanawia się nad fenomenem bałkańskiej przemocy. Znajduje dwa źródła - patriarchat i zmowę milczenia. Czy kobiecy głos, który wybrzmiewa w zaskakującym finale, może zmienić rzeczywistość?