Posty dla taga: Mateusz Pakuła

Czytaj post
Iwona Zimnicka, Maciej Świerkocki, Jerzy Koch, Justyna Kulikowska, Nagroda Gdynia, Edward Pasewicz, Marieke Lucas Rijneveld, Jerzy Szperkowicz, Urszula Honek, James Joyce, Geoffrey Chaucer, Tove Ditlevsen, Mateusz Pakuła, Agnieszka Gajewska, Szymon Bira, Marcin Dymiter, Andrzej Kopacki, Tomasz Szerszeń, Emilia Konwerska, Patryk Kosenda, Krzysztof Bartnicki, Ewa Jarocka, Krzysztof Pietrala, Karolina Wilamowska, György Konrád, Jarosław Zawadzki

Nagroda Gdynia 2022 - nominacje

Wiemy już kto zdobył Nagrodę Miasta Warszawy, znamy nominowanych do Nike, czas zatem na nominacje do GDYNI! --- W kategorii "esej": - Marcin Dymiter, "Notatki z terenu", Wydawnictwo Części Proste - Agnieszka Gajewska, "Stanisław Lem. Wypędzony z wysokiego zamku. Biografia", Wydawnictwo Literackie - Andrzej Kopacki, "21 wierszy w przekładach i szkicach", Wydawnictwo Officyna - Tomasz Szerszeń, "Wszystkie wojny świata", Wydawnictwo słowo/obraz terytoria, Instytut Sztuki Polskiej Akademii Nauk - Jerzy Szperkowicz, "Wrócę przed nocą. Reportaż o przemilczanym", Wydawnictwo...

Czytaj post
Nisza, Mateusz Pakuła

[RECENZJA] Mateusz Pakuła, "Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję"

Literatura żałobna, pogrzebowo-chorobowa ma się w Polsce całkiem dobrze. Od “Nie ma” Mariusza Szczygła, przez “Bezmatek” Miry Marcinów, po książkę Marcina Wichy - przeważnie są to książki literacko wysmakowane, formalnie intrygujące i znajdujące dla siebie spore grono czytelników i czytelniczek. Mogę się mylić, ale wydaje się, że w ostatnich latach tego typu literatura pojawia się częściej - do listy dołożyłbym książkę Izy Morskiej, “Wymiary życia” Juliana Barnesa (tłum. Dominika Lewandowska-Rodak) i oczywiście “Rok magicznego myślenia” zmarłej niedawno Joan Didion (przekład Hanny...

Czytaj post
Nisza, buforowanie, Mateusz Pakuła

[BUFOROWANIE] Mateusz Pakuła, "Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję"

Co jakiś czas są tu "wiersze na dobrą noc" ale tym razem fragment książki Mateusza Pakuły, "Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję". Nie żałuję tego, że nie mogłem zasnąć wczoraj czytając. Fantastyczne są tu fragmenty pisane rozpaczą i gniewem. Przypomina mi się pogrzeb babci, okropna msza w niewielkiej kaplicy na cmentarzu i ksiądz mówiący coś ("pierd**** coś" - tak raczej myślałem) o "naszej siostrze Marii". Jaka k**** twoja siostra, ty *****, który musisz zerkać do kartki, by przypomnieć sobie jej imię - pytałem siebie w duchu. I ten nerw, bez cenzury, bezradność...