Karakter, Filip Springer, spotkania autorskie, Najlepsza Księgarnia
Najlepsza Księgarnia - Spotkanie z Filipem Springerem
O czym i czym jest "Mein Gott" Filipa Springera? O tym najlepiej opowie Państwu autor.
O czym i czym jest "Mein Gott" Filipa Springera? O tym najlepiej opowie Państwu autor.
Czy Filip Springer to pan maruda, psuj dobrej zabawy? Zapraszam do naszej rozmowy, w której jest sporo tarć i chropowatości, zamiast miłego głaskania się po łysinkach. --- Wielkanoc i początej wiosny to dobry moment, by zastanowić się nad tym, gdzie i jak żyjemy. I co widzimy. Filip Springer w "Mein Gott, jak pięknie" przemierza nadodrzańską krainę - fizycznie, ale też literacko i historycznie. --- Jak patrzysz na morze, to co widzisz? – Tylko nie przewracaj oczami. Podnoszącą się wodę pełną plastiku. Las? – Uprawa leśna służąca do produkcji mebli. Rzekę? –...
Kolejne w tym tygodniu - mimo momentów olśnienia - rozczarowanie czytelnicze. Mona Chollet i jej "Wymyślić miłość na nowo" (tłum. Jacek Giszczak) to esej pod wieloma względami atrakcyjny, próbujący przywrócić miłości należne jej miejsce i przypomnieć - jak pisze Chollet - że nie jest tylko koniem trojańskim mającym sprawić, że kobiety będą służyć patriarchatowi. A jednak ta opowieść o miłości autorstwa szwajcarskiej, piszącej po francusku, dziennikarki i redaktorki naczelnej "Le Monde diplomatique" miejscami wydaje się bardzo konserwatywna i zamknięta na miłość radykalną. Innymi słowy -...
Zanim pogadamy (krótko) o książce Filipa Springera, sięgnijmy do lektur. Obiecuję, że nie będzie nudno. Jednym z kluczowych bohaterów "Nie-Boskiej Komedii", dzieła napisanego przez Krasińskiego w latach 30. XIX wieku, jest Pankracy. To przywódca rewolucjonistów, pogardliwy wobec tłuszczy grzesznik. W finałowej scenie dramatu Pankracy wchodzi na basztę ze swoim podwładnym Leonardem i mówi: "Patrz na te obszary — na te ogromy, które stoją w poprzek między mną a myślą moją — trza zaludnić te puszcze — przedrążyć te skały — połączyć te jeziora — wydzielić grunt każdemu, by we dwójnasób...
Czas na TOP 10 najciekawszych dla mnie książek zagranicznych. Zagraniczną książką roku wybrałem powieść Mohameda Mbougara Sarra, "Najskrytsza pamięć ludzi" (tłum. Jacek Giszczak, wyd. Cyranka), a co jeszcze znalazło się w 10? I dlaczego? Oraz jakie inne pozycje były warte wyróżnienia? Wszystko to znajdziecie jak klikniecie na kierunek zwiedzania podany w komentarzu. A tu jeszcze krótka opowieść. --- Obyś nie żył w aż tak ciekawych czasach, chciałoby się sparafrazować popularne powiedzenie. Rok 2022 zapamiętamy jako ten, w którym wojna - pojęcie dotąd jednak dość abstrakcyjne -...
Nie był to trudny wybór. Książka Roku Zdaniem Szota to… “Ten się śmieje, kto ma zęby” Zyty Rudzkiej, wyd. W.A.B. -- Czas na laudację. Mówią, że pisze “po zyciemu” i “rudzko”. I to jest komplement, którego można zazdrościć, choć to uczucie warte powściągania. Każde zdanie poddaje obróbce skrawaniem. W ruch idą wiertarki, piły, nożyce i gilotyny. Szlifierkę stosuje niechętnie. Lubi chropowatość języka, rytm i melodię, chwilami śpiewną podwórkową nutę przechodzącą w rykoświstąkanie dziadowskiej ballady. Monolog fryzjerki męskiej Wery, powołanej do życia przez Zytę Rudzką, to...
Było felietonistów wielu. Ale prawie żaden z nich nie opanował formy tak doskonale jak Marcin Wicha. W „Nic drobniej nie będzie” objawił się czytelnikom mistrz, który czasem świadomie rozsadza felietonową strukturę i podąża ku opowiadaniu czy prozatorskiej miniaturze.
Książki drożały, papier był w cenie, a gazety przestały walczyć o czytelnika. Nastały czasy subskrypcji i pojedynków na suby. Dyrektorzy teatrów w small-talkach pytali się o to, co im wyłączono, a polityk z Żoliborza najchętniej wyłączyłby wszystkich. Powietrze w połowie września miało zapach świąt spędzanych w rodzinnej...
[KSIĄŻKA (nie tylko) TYGODNIA] Jak ten facet pisze! Denis Johnson, którego polscy czytelnicy mogą znać choćby ze zbioru opowiadań “Syn Jezusa” (tłum. Szymon Żuchowski) wraca na półki księgarń “Szczodrością syreny”, mistrzowską kolekcją pięciu opowiadań, której genialności fantastycznie sekunduje przekład Krzysztofa Majera. Wydana w oryginale w 2018 roku, kilka miesięcy po śmierci pisarza, "Szczodrość syren" była nominowana do National Book Critics Circle Award i została ogłoszona przez krytyków arcydziełem. Nie pozostaje mi nic innego jak dopisać się do tłumu zachwyconych czytelników...
Przerażają mnie stosiki książek, które rozpanoszyły się w mojej patodeweloperce AD 1964. Zaległości rosną tak, że nieomal przestałem się nimi przejmować (tak, mam specjalny stosik “na wakacje” i osobny “na ew. kowid”). A tu jeszcze z trwogą człowiek spogląda w przyszłość. Dzisiaj w GW piszę o książkach, na które czekam i - jak podejrzewam - w oczekiwaniach tych nie jestem sam. Marzę o tym, żebyście już w łapki dostali książkę Sarra, “Najskrytsza pamięć ludzi” w przekładzie Giszczaka, którą przeczytałem na wydechu i jestem zachwycony. Wspólnie poczekamy na “Pasję wg G.H.”, jedną z...
"Powiedzmy sobie szczerze, nie jest to taka rodzina, żeby herb na klacie tatuować"
Denis Johnson, "Szczodrość syreny", tłum. Krzysztof Majer, wyd. Karakter.
---
Kupcie, bo zabraknie i przyjdzie głód. Wybitna rzecz. Będzie pisane.